To moja ogólna odpowiedź na komentarze dotyczące wynurzeń, jak to strasznie nienawidzicie Sakury. Nie jestem psychologiem, więc nie spamujcie mojego bloga opisem własnych problemów emocjonalnych. Mam was naprawdę dość.
Anonimowa (dlaczego nie masz odwagi się podpisać) – po co ty w ogóle czytasz ten blog? Jest tyle miłych blogów, gdzie autorki gnoją Sakurę – to coś dla ciebie, bo przecież, sądząc po komentarzu, tylko po tym oceniasz fanficki. Absolutnie nie zależy mi na takich czytelnikach jak ty i szczerze mówiąc mam gdzieś twoją opinię. Aha, jeszcze jedna rzecz. Najwyraźniej nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
Podsumowując, Sakura jest postacią z Naruto i będzie miała miejsce w moim fanficku czy to się komuś podoba czy nie. A tych, którzy nie potrafią tego zaakceptować, bardzo proszę o nie wchodzenie na mój blog.
24 komentarze:
mnie sie twoj blog bardzo podoba i nie mam nic do sakury przynajmniej cos sie dzieje i jakas rywalizacja musi byc :D
Zawsze powtarzam, na każdym blogu, że baby są potrzebne dla podkreślenia miłości naszych chłopców ;D Musi być zazdrość, rywalizacja, złość, jakieś nieprzyjemne sytuacje, żeby na końcu było różowo... No dobra, może wybrałam zły kolor dla naszych chłopców ;) Świat przez różowe okulary będzie teraz oglądał Itaś a nasi chłopcy przez błękitne szkła w onyksowej oprawie ;D
Nie denerwuj się kochana moja i niech wen będzie z Tobą.
Ściskam mocno :*
Daimon
Czytałam tamten komentarz i muszę powiedzieć, że... odrobinkę się z nim zgadzam. Nie mówie, że list był beznadziejny, bo jak wiadomo od dawna twoje prace zawsze są profesjonalne, ale jednak Sakura jakos mi tam nie pasowała :) Mam nadzieję, że znow zajmiesz się rywalami, bo nie mogę się doczekać :)
Osobiście nie przepadam za postacią Sakury (i nie widzę w tym nic złego, kogoś innego może wkurzać Chouji, Ino i masa innych bohaterów), ale również nie za bardzo rozumiem ludzi, którzy po tym oceniają jakość i wartość opowiadania :D Szczególnie kiedy w przypadku "Rywali", jak i najnowszego "Listu", Haruno nie była raczej tym najbardziej pozytywnym bohaterem, wręcz przeciwnie była nieco jędzowata (a przynajmniej ja to tak odbieram :D)
Druga sprawa, już kierowana osobiście do Sanu - ja bym na Twoim miejscu starała się nie przejmować takimi komentarzami jak pani Anonimowej (w ogóle co za bezjajeczna osoba, jak już się krytykuje to czemu bez podpisu?):D Nawet jakbyś napisała milion takich notek, jak dzisiejsza informacja, ludzie dalej będą psioczyć i narzekać, kto wie czy nie jeszcze bardziej : )
Trzymaj się tam, czekam niecierpliwie na Rywali lub Drop your pants! (prawda, że to będzie mieć kontynuuacje? <3)
I dodałabyś gdzieś w linkach "List", bo np. ja nie byłam na tyle inteligentna, żeby od razu skorzystać z wyszukiwarki, tylko latałam po całym blogu jak głupia : D Ale już po problemie, znalazłam! ;D I nawet skomentowałam ha-ha. :D
Szczwany Virus
Nie mam pojęcia jaki problem macie z sakurą? Co prawda na początku była dość irytującą postacią, ale się zmieniła i osobiście bardzo ją lubię. A po za tym to jest blog głównie poruszający temat tolerancji. Ludzie bądźcie tolerancyjni ;)
Ja rozumiem, że niektóre osoby nie muszą lubić tej postaci, ale bez przesady aby pisać coś takiego. Mnie się bardzo podoba Twój blog więc nie przejmuj się takimi siksami i pisz dalej :D
Pozdrawiam,
kauru
I bardzo dobrze, jak Anonimowej się nie podoba to niech sama sobie napisze fanficka i tam wyżywa emocjonalnie za swoje życiowe problemy na kim chce. Ale tacy ludzie są irytujący..
P.S - mam nadzieje, że niedługo pojawi się nowa notka Rywali :) pozdrawiam i życzę mnóstwo weny :)
Nana
Kobieto i za to Cię szanuję. Nie boisz się wyrażać własnych poglądów, a jak trzeba potrafisz walczyć o swoje racje. Takich ludzi do pisania yaoi nam trzeba!
Zawsze, kiedy zacznę pisać komentarz, wyprzedzasz mnie z jakąś publikacją ;) Następnym razem muszę się bardziej sprężyć.
Pamiętam, jaka byłam oburzona, kiedy przeczytałam komentarz, o którym mówisz w informacji. Anty kult Sakury urósł już do niepokojących rozmiarów. Nie wiem, z czego bierze się taka postawa. Przecież jest pełno blogów, które torturują w wymyślny sposób postać Haruno. Może przyczyna tkwi w tym, że coraz więcej młodych osób sięga po yaoi? Bądź co bądź sasunaru - yaoi nie jest tematem po który sięga zbyt wiele dojrzałych osób, tak jak w przypadku, no nie wiem, Harrego Pottera? Tam chyba rzadko można spotkać się z takimi czytelniczkami, z jakimi my, autorski blogów nawiązujących do mang i anime, musimy się mierzyć każdego dnia.
A może też w dużej mierze zawiniła tutaj kultura japońska, która wprowadza ten pamiętny podział do mang i anime na seme, uke?
Nie wiem, może mi jakąś antyfanka Sakury odpowie, dlaczego tej postaci nienawidzą do tego stopnia, że negują jakość tekstu tylko i wyłącznie dlatego, że Sakura jest tam główną narratorką, ba! czy nawet występuje w kilku scenach, jak jest to w przypadku Rywali.
Jeśli natomiast chodzi o miniaturę, podobała mi się, a co więcej - zaskoczyła mnie. Podobał mi się sposób w jaki mówiłaś o miłości, sposób w jaki mówiła o miłości Sakura - bo przecież to ona napisała list. Nie przepadam za tekstami, w których to ona jest narratorką, ale tutaj urzekłaś mnie lekkością i prostotą w jaki wyrażałaś się o miłości. Naprawdę fajnie i lekko. Nie muszę chyba mówić, że końcówka mnie zaskoczyła, chociaż tak naprawdę nie wiem dlaczego. I wiesz, tego mi właśnie brakowała - takiej odskoczni, kogoś trzeciego w ich związku, nie mężczyzny a kobiety. Kobiety zranionej. Wiem, że nie lubisz miłosnych trójkątów, ale ja je lubię i z uśmiechem na ustach przeczytałam ten twojego autorstwa, nawet, jeśli była to miniatura.
Pozdrawiam Koko
hej! wow, właśnie czegoś takiego szukałam, świetne opowiadanie! przeczytałam sobie wczoraj dla rozryweczki całych "Rywali" i muszę powiedzieć, że opo było naprawdę ekstra! pisz szybko następny rozdział, i koniecznie mnie o nim poinformuj! mam nadzieję, że informujesz na blogach? bardzo podobał mi się pomysł zemsty Naruciaka, genialne. scena z basenu, wtedy, nocą, też była świetna. dialogi między bohaterami swobodne i zabawne. Naruciak... och, on jest jedyny w swoim rodzaju i cudowny tu u Cb. ogółem... fajne i czekan następny rozdział "Rywali"! pozdro!
no i zapraszam też do siebie
jak-dzien-i-noc.blog.onet.pl
Muhahaha!
Mnie ta informacja rozbawiła- czekaj, nie zrozum mnie źle, nie zabijaj:P!- ze względu na to, że od dłuższego czasu podziwiałam Twoją odporność i cierpliwość. Czytając niektóre komentarze, mimo, że to nie mój blog, miałam ochotę walić głową w ścianę. Świetne opko! Zajrzyj do mnie! Ooooch, jak ja nie lubię Sakury, fu, fu! (Brrr, straszne!) Stąd, szok, że taka informacja ( taki wybuch:D) pojawiła się tak późno i w tak-muhahaha!-przyjemnej formie:)
"Nie jestem psychologiem, więc nie spamujcie mojego bloga opisem własnych problemów emocjonalnych."
To było takie genialne xD
No dobra, a teraz do rzeczy:)
Nie czytam mangi, oglądam jedynie anime. Po obejrzeniu odcinka, gdzie Sakura "wyznaje" miłość Naruto, moją czaszkę rozsadziło z 1000 pomysłów, jak to wykorzystać. To ma przecież TAKI potencjał. Dlatego cholernie ucieszyło mnie Twoje dziecko- że ktoś również wpadł na to, żeby coś z tym zrobić. I, nie ukrywam, czekam z niecierpliwością, jak to rozwiniesz:)
Pozdrawiam!
Thefunandtheficiton (Fun':D)
Mi się podoba opowiadanie z niecierpliwością wyczekuję kolejnego rozdziału oraz życzę dużo weny
Lajla
Nie przepadam za kanoniczną Sakurą ale ta, którą wykreowałaś tutaj, muszę przyznać, nie jest taka zła. Nie rozumiem... Chyba logiczne jest, że jeśli czegoś nie lubisz - nie czytasz... ^^
Z resztą ideą tego bloga jest przedstawić miłość Sasuke i Naruto, a nie publikowanie jakiegoś opowiadania o "Strasznej-Zdzirze-Sakurze,-Kradnącej-Innym-Chłopaków"... >.<
Podziwiam twoją cierpliwość.
Pozdrawiam i życzę duużo wena. ^^
A ja lubię... i czytam... i się już niecierpliwię... hehe
Po pierwsze, wybacz ze długo mnie nie było, ale nie miałam komputera, po drugie, masz całkowita racje.
Można lubieć i nie lubieć Sakury, tak jak ja jej nie lubie, ale nie powinno się wszystkiego na samym począdku skreślać... W którymś z komentarzy wyczytałam wczesniej, że to blog o Sasuke i Naruto, a Sakura to wątek popboczny, i tego się trzeba trzymać... W końcu , jest ona realna w anime i w mandze i raz na jakis czas moze się i pojawić tu...
Z niecierpliwością wyczekuje nowego rozdziału i weny życzę...
Mushu
a nie lubię Sakury jakoś bardzo w anime i mandze, ale jeśli chodzi o Sakure w fanfikach... cóż to zależy od tego jak autor ją przedstawi. mówiłam to już kiedyś, ale się powtórzę: na początku nie lubiłam Twojej Sakury, gdyż przez nią Naruto cierpiał, ale... później już wcale mi nie przeszkadzała. kto wie, może nawet z czasem ją polubię :)
Mały spam ode mnie. Zapraszam na http://slonce-mego-nieba.blog.onet.pl/ I nie wiem co ludzie mają do Sakury. No dobra, sama za nią nie przepadam xD Ale rozumiem, że jest ważną postacią i sama ją w fickach umieszczam, czasem fajniejszą, czasem durniejszą. Skomentowałam najnowsze mam nadzieję opowiadanie. A tak btw to teraz będziesz je kontynuować, czy skupisz się głównie na odświeżaniu starszych kawałków? Bo nie jestem pewna czy czytać te poprzednie opowiadanka, czy poczekać na poprawioną wersję >.>
Nie chcę narzekać czy coś... No, ale, no bo to już ponad miesiąc i nie ma nowej notki... Co się stało? Brak czasu, czy weny? :(
Pozdrawiam i życzę podwójną dawkę Wena!
Hachisu
CZekamy, czekamy...
bumbum
http://tequila-opowieci-sasunarunarusasu.blogspot.com/
Zapraszam wszystkich na mój nowy blog.
Z niecierpliwością czekam na nową notkę, mam nadzieję, że niedługo coś napiszesz.
Weny! :)
Ile mamy czekać! ;)
Nie żebym narzekał, ale myślę że naprawdę dobrze piszesz i szkoda byłoby zostawiać rywali. Mam nadzieje że to przeczytasz. ;)
Pozdrawiam ;D
Siemka, jestem na tym blogu nowa i przeczytałam całe twoje opo. Podoba mi się twój pomysł na akcję, zastanawiam się kiedy w końcu dasz następną część Rywali. Co do twoich parodi są one świtne, najbardziej podoba mi się Narutowa parodia Romea i Julii xD Chciałabym cię również zaprosić na mój blog, dopiero go założyłam www.new-story-sasunaru.blog.onet.pl Z góry dziękuje
Hej Sanu dawno nie było nowej notki :( Coś sie stało???? Tęsknie za Twoim opo :/... Mam nadzieję że to nic poważnego i nie długo do Nas wrócisz:D Pozdrawiam i niech wena będzie z Tobą!!! ;*
Prześlij komentarz